Jestem sobie mały miś, gruby miś, czytam książki nie od dziś... Ekhem... To znaczy coś w ten deseń ;). Stuknęło mi już kilka wiosen, co by nie było, ani mało, ani dużo. Czytam od zawsze, piszę do szuflady już parę lat, a żeby nie było nudno to i za recenzje się biorę. Piszę je głównie dla siebie. Coś jakby pamiątka, przypomnienie dawnych czytadełek, żebym kiedyś mogła sobie usiąść i zobaczyć, co i jak działało na mnie najbardziej. Uwielbiam fantastykę, więc głównie taka tematyka zapanuje wśród moich czytadełek, ale pojawią się też inne gatunki - bądź co bądź żadną dobrą książką nie pogardzę...
A jak mi to wyjdzie...? Hm... Zobaczymy ;).
Pozdrawiam,
SMK
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz